Praga – Jarmark Bożonarodzeniowy
W poniedziałek, 8 grudnia, wyruszyliśmy z Barda na świąteczną wyprawę do Pragi. Miasto to o tej porze roku wygląda jeszcze bardziej bajecznie.
Tuż po wschodzie słońca nasz autokar ruszył w kierunku stolicy Czech. Gdy dotarliśmy na miejsce, czekała już na nas panorama, od której trudno oderwać wzrok. Czerwone dachy, liczne wieże i wstęga Wełtawy przecinająca miasto – wszystko spowite grudniowym delikatnym światłem, które dodaje Pradze miękkiej, niemal filmowej atmosfery.
Pierwszym etapem zwiedzania były Hradczany – praskie wzgórze pełne historii. Przechodziliśmy obok monumentalnych budowli, mijając malownicze pałace i krużganki, które pamiętają czasy cesarzy. Podziwialiśmy również Katedrę św. Wita – z zewnątrz wyglądała jak misterny kamienny koronkowy haft, stworzony przed wiekami.
Przy Pałacu Arcybiskupów zatrzymaliśmy się na zmianę warty. W otoczeniu barokowych fasad, ozdobnych portali i rzeźb, które zdają się obserwować przechodniów, uroczysty rytuał nabrał wyjątkowego charakteru. Mijaliśmy także liczne pałacowe budynki, w tym Pałac Schwarzenbergów czy Pałac Lobkowiczów – każdy z nich to osobna karta praskiej historii.
Podróż przez historię do świątecznej magii
Zeszliśmy z Hradczan w kierunku Mostu Karola, gdzie czekała na nas niezwykła postać – św. Jan Nepomucen. Jego rzeźba, jedna z najbardziej rozpoznawalnych na moście, błyszczała w zimowym świetle. To symbol nie tylko Pragi, lecz także… Barda. Bo właśnie u nas, na kamiennym moście widnieje wizerunek tego samego świętego – patrona mostów. Dzięki temu praskie spotkanie z Nepomucenem miało dla nas wyjątkowo osobisty wydźwięk.
Po przejściu mostu dotarliśmy na Rynek Staromiejski, gdzie czekał na nas słynny Ratusz z zegarem astronomicznym Orloj. Precyzja XV-wiecznego mechanizmu, w którym każda figurka i wskazówka ma swoje znaczenie, na żywo robi jeszcze większe wrażenie. Wokół wznosiły się gotyckie wieże Kościoła Marii Panny przed Tynem, kamienice o fasadach zdobionych jak biżuteria oraz stragany, które już wtedy zachęcały świątecznymi zapachami.
Kolejnym punktem był Plac Wacława – szeroki bulwar, który łączy tradycję z wielkomiejskim pulsem. Po obiedzie przyszedł czas na to, na co wszyscy czekali: swobodny spacer po jarmarkach bożonarodzeniowych. Rozświetlone choinki, aromaty korzennych napojów, drewniane ozdoby, mieniące się lampki i muzyka, która niosła się po placach – wszystko tworzyło klimat, którego nie da się pomylić z żadnym innym miejscem.
Na zakończenie udaliśmy się do Dzielnicy Żydowskiej. Wąskie uliczki Josefova, eleganckie kamienice i niezwykła atmosfera tej części miasta spokojnie wprowadziły nas w ostatni punkt spaceru. Zeszliśmy nad Most Czecha, gdzie czekał na nas autokar i droga powrotna do Barda.
Serdecznie dziękujemy naszemu przewodnikowi, panu Stanisławowi, za barwne opowieści, ogrom wiedzy i prowadzenie nas przez Pragę ścieżkami, które pozwalają zobaczyć więcej niż zwykłemu turyście.
Podziękowania kierujemy również do biura podróży Żupi Travel za profesjonalną i dopracowaną organizację wyjazdu. Dziękujemy też za bezproblemowy i sprawny transport firmie TOMEX.


